Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
biały nalot na ziemi
Autor Wiadomość
fjona   Wysłany: 2008-11-12, 09:29   biały nalot na ziemi

Poważnie uzależniona


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3141
Skąd: Hollyłódź
może będziecie potrafiły mi pomóc:
co to może być i jak z tym walczyć, a mianowicie na donniczkowej ziemi (w doniczkach z roślinami) pojawił mi się biały nalot, coś jak pleśń :nuke: nie wiem jak się tego skutecznie pozbyć, i co to w ogóle może być: pleśń, jakiś grzyb?
 
 
amst Wysłany: 2008-11-12, 10:03   

Poważnie uzależniona
Czytam z ruchu traw...


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2893
Skąd: by-Tom
Jesli to pleśń - potrzeba wymiany całej ziemi. Może to jednak zbyt "twarda" woda i osadza się kamień?
Czasem ziemia w sklepach leży długo w worku i cieple a zarodniki pleśni są w niej "naturalnie" bo pozwalają na rozkład szczątek, z których jest zrobiona ziemia.




Matylda vs.Emilka vs.Zocha

http://www.tinkergear.blogspot.com/
 
 
nata Wysłany: 2008-11-12, 12:18   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 4237
Skąd: ...
Mnie taki nalot załatwił piękną szeflerę :zly:
Najpierw panie w kwaiaciarni powiedziały, żeby zebrać to z wierzchu i mniej podlewać (tylko odstana wodą, nie z kranu). Nie pomogło, z szeflery zaczęły opadać liście. Kazały więc wymienić całą ziemię, wymieszać ją z ziemią dla popraci, bo ma inne ph. Niestety zrobiłam to chyba za późno i kwiatek padł...
Nie baw się w zbieranie nalotu, od razu wymień ziemię. Jeśli na kwiatku nie zauważyłas plamek, przebarwień, to grzyb to raczej nie jest.




:clover: :clover:
 
 
alisss Wysłany: 2008-11-12, 12:36   

Poważnie uzależniona


Wiek: 33
Dołączyła: 17 Sie 2008
Posty: 3234
Skąd: z krainy czarów
Ja również zauważyłam u siebie biały nalot na ziemi ale tylko w niektórych kwiatach.

Generalnie chodzi o to aby rzadziej podlewać??? A skąd wiadomo kiedy podlewać bo czasami na zewnątrz ziemia może być sucha a wewnątrz niekoniecznie :/

nata tak a propos szeflera, też dostałam piękny i duży kwiat i po trzech tygodniach padł mi całkowicie - przedobrzyłam z nawozem i spaliłam korzenie :masakra:
sorry za OT
 
 
fjona Wysłany: 2008-11-12, 13:18   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3141
Skąd: Hollyłódź
dzięki za podpowiedzi. wymienię całą ziemię. też miałam taki pomysł, bo już od jakiegoś czasu nie mogę się tego czegoś pozbyć.
 
 
nata Wysłany: 2008-11-12, 14:02   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 4237
Skąd: ...
alisss napisał/a:
Generalnie chodzi o to aby rzadziej podlewać???


Chodzi o to, żeby nie przelewać, tylko raz na jakiś czas dać ziemi podeschnąć. Kwiatki nie moga mieć ciągle bagna, a ja swojego czasu tak właśnie robiłam :masakra:




:clover: :clover:
 
 
amst Wysłany: 2008-11-12, 19:46   

Poważnie uzależniona
Czytam z ruchu traw...


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2893
Skąd: by-Tom
Przy kaloryferach jest problem z nieprzelewaniem. Niby się podleje a zaraz suche. Może postaw tak, żeby była dalej od ciepłego - pleśn szybciej tam rośnie. Można wsadzić do ziemi 2/3 zabki czosnku pokrojone w plasterki - działają jak na człowieka - jak naturalny antybiotyk.




Matylda vs.Emilka vs.Zocha

http://www.tinkergear.blogspot.com/
 
 
ania_ Wysłany: 2009-02-04, 13:04   

Net włączony- gar z zupą spalony
z krainy Muminków


Jak do nas trafilas?: gimbla
Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 1079
Skąd: W-wa
Ja mam to samo w swoim kwiatku :( Wydaje mi sie, ze to plesn, w wyniku zlej wentylacji... Niedawno kwiatka przesadzalam i boje sie przesadzic go ponownie w tak krotkim czasie :orany:
 
 
Mariola Wysłany: 2009-02-04, 13:53   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 1404
ania_ mam dokładnie to samo. Kaloryfer mam wyłączony, odkąd mi przyszedł rachunek parę lat temu na 800 zł, a że mam kiepską wentylację i na szybach zbiera mi się woda to mam wilgoć w pokoju. W sumie nie wiadomo co gorsze, rachunek czy wilgoć :kwasny: . Przez to na kwiatkach robi mi się pleśń. Niestety ich przesadzanie i zbieranie wierzchniej warstwy niewiele pomaga.




My
Chcesz rozbawić Pana Boga, to opowiedz mu o swoich planach
 
 
ania_ Wysłany: 2009-07-06, 19:21   

Net włączony- gar z zupą spalony
z krainy Muminków


Jak do nas trafilas?: gimbla
Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 1079
Skąd: W-wa
Ojej, ratunku, moje sosenki zasadzone w doniczkach otulilam na zime specjalna powloka, zeby nie zmarzly, a na wiosne jak je odkrylam, to na niektorych zobaczylam cos bialego na pniu i galazkach... Nie wiem co to moze byc i co z tym robic - czyzby plesn? Jak dotkne, to to sie tak ciagnie jak pajeczyna. :zalamany:
 
 
Pingwiny Wysłany: 2010-07-10, 00:50   
Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 06 Lip 2010
Posty: 453
Skąd: z Madagaskaru
ania_ napisał/a:
Ojej, ratunku, moje sosenki zasadzone w doniczkach otulilam na zime specjalna powloka, zeby nie zmarzly, a na wiosne jak je odkrylam, to na niektorych zobaczylam cos bialego na pniu i galazkach... Nie wiem co to moze byc i co z tym robic - czyzby plesn? Jak dotkne, to to sie tak ciagnie jak pajeczyna. :zalamany:


to prawdopodobnie pan przedziorek
na sosenkach zamieszkal


co do kwiatkow i plesni na ziemi
mozna ziemie odkazac srodkami grzybobojczymi
a zima kwiaty sie mniej podlewa prawie wogole za to spryskiwac liscie mozna czesciej
 
 
ania_ Wysłany: 2010-07-13, 13:46   

Net włączony- gar z zupą spalony
z krainy Muminków


Jak do nas trafilas?: gimbla
Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 1079
Skąd: W-wa
Pingwiny napisał/a:
to prawdopodobnie pan przedziorek


Aha, no to trzeba zaczac walke z nim. Dzieki za info.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group