Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
[KOTY]Akcesoria dla zwierząt - hity, kity i mity...
Autor Wiadomość
MarMaja Wysłany: 2008-10-06, 01:00   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 9444
to ja zaczynam:
czy zamykane kuwety dla kotów w ogóle sprawdzają się w praktyce?
Zastanawiam się nad zakupem ale nie wiem czy warto zawracac sobie tym głowę :niepewny:
Będę miała już niedługo 3 koty :zdziwko: więc kusi mnie głównie ten kuwetowy filtr zapachowy... :hyhy:




PLECAK TOPGAL CIUCHY Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
carol Wysłany: 2008-10-06, 06:58   

Starsza Kobieta


Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7250
Skąd: babiniec
MarMaja napisał/a:
czy zamykane kuwety dla kotów w ogóle sprawdzają się w praktyce?

u mnie dla dwoch kocic sie sprawdzaly.
Rudas nie byl przyzwyczajony wogle do kuwety z obudowa - nauczylam korzystac, wczoraj zalozylam ponownie drzwiczki - zobaczymy.
 
 
Kary Wysłany: 2008-10-06, 07:49   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 9108
Skąd: z lasu
carol napisał/a:
MarMaja napisał/a:
czy zamykane kuwety dla kotów w ogóle sprawdzają się w praktyce?

u mnie dla dwoch kocic sie sprawdzaly.


A u mnie wcale, bo kota się boi. Zwłaszcza tych drzwiczek - nawet nie chce spróbować wejść do środka :/




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
lara Wysłany: 2008-10-06, 09:18   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2222
U nas największym hitem okazały się najprostsze małe futrzane myszki. Ale futrzane koniecznie, sznurkowe już są be.
A kojarzycie takie druciki powleczone plastikiem, którymi spina się kable? Robimy z takiego drucika kółeczko i zabawka gotowa. Młody nosi ten drucik wszędzie ze sobą, wkłada sobie pod łóżka i szafy, a potem wyjmuje. Albo nie wyjmuje jak nie może dosięgnąć. Wtedy siedzi przy takiej szafie i zagląda pod nią aż mu wyciągnę zabawkę.

Absolutnym kitem okazał się ostatni drapak jaki mu kupiłam. Ani razu chyba w niego nie drapnął. Woli stary, którego wolałabym się pozbyć, bo piękny to on nie jest, no ale kot skoro Młody go lubi... No i fotel to drugi jego ulubiony drapak ;)




 
 
positive Wysłany: 2008-10-06, 10:59   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 7369
Skąd: z widokiem na morze
Hit dla kota - patyczek z piórkami.
Tylko patyczek mógłby być bardziej wytrzymały (każdy łamał się po krótkim czasie) a piórka lepiej przymocowane.

Tu ekshibicjonistyczny dowód, że bawić się z kotem przy pomocy patyczka można w każdym wieku.


Teraz widzę, że to miniaturka i patyk jest niewidoczny, ale młody trzymał go w prawej ręce, a kot chodził jak zaczarowany.




 
 
aguli Wysłany: 2008-10-06, 16:43   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2289
U nas kuweta zabudowana sprawdziła się częściowo. tzn kot z niej korzysta pod warunkiem, ze zdejmiemy drzwiczki. Z drzwiczkami - nie ma mowy.
Ale ponieważ u mojej mamy i u tesciów, mamy dla Mauryca kuwetę zwykłą, to mając porównanie mówię, zabudowana li i jedynie ;)




Twój świat w moim obiektywie
 
 
Noa Wysłany: 2008-10-06, 21:29   

Starsza Kobieta
sweet kitty


Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 7216
Skąd: Ziemia
Moje oba korzystają z zamkniętej kuwety.
STarszy się bał na początku, ale nie miał wyjścia i się przemógł.





Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
G.B. Shaw
 
 
mroowa Wysłany: 2008-10-06, 23:27   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 34
Dołączyła: 27 Gru 2007
Posty: 590
Skąd: zDolny Śląsk
Też rozważam zakup zamkniętej kuwety. I właśnie nie wiem... koty uwielbiają się chować, wchodzić do szafki, pudełek to chyba nie będą się jej bać?
Hit - wspominany patyk z piórkami, oraz kulka z dzwoneczkiem w środku.
Ruchome myszki - całkowicie olewane.




Koty mają sposoby by być tu od zawsze, nawet jeśli dopiero co się pojawiły.
Poruszają się we własnym, osobistym rytmie czasu.
Zachowują się tak, jakby ludzki świat był tym,
w którym akurat przypadkiem się zatrzymały w drodze do czegoś, być może o wiele ciekawszego.
 
 
kot Wysłany: 2008-10-07, 08:40   

Starsza Kobieta


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 5000
Skąd: z dachu
U nas też patyczek z piórkiem jest hiciorem nr 1 - te pierwsze były dużo bardziej wytrzymałe, a następne łamały się przy każdym machnięciu :masakra:

Treaz biedne koteczki nie mają zabawek, muszą się we dwóch sami bawić ;)




Gonia
Hania
:police:
Demony Bezsilności: Niewarto, Zatrudno i Zastrasznie
 
 
cortunia Wysłany: 2008-10-07, 09:39   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje
do's and don'ts


Jak do nas trafilas?: mesydża dostałam
Wiek: 36
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1977
Skąd: Warszawa
u nas hitem sa futrzane myszki i kulki - ale muszą grzechotać.
no i drapak duży z 2 budkami i drabinkami ;)

kitem jest większość rzeczy jedzeniowych, ale ja mam księżniczkę i księcia jeśli o jedzenie chodzi :)




Cortuniowo
 
 
 
saskiia Wysłany: 2008-10-07, 09:59   

Poważnie uzależniona
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 3223
Skąd: dochodzą te hałasy?
hit to mysz na sznurku :D
kot dostaje spazmów w trakcie pogoni za nią.

ślimak "jeżdżący" został zamordowany - najpierw odgryzła mu czułki, potem oczy, następnie wybebeszyła mechanizm ze środka (ale najpierw nauczyła się sama sobie naciągać mechanizm tak, żeby ślimak podrygiwał :P ). jak już ślimakowi wyłaził mózg i wnętrzności, był gotów do przytulania.

kit - piłki otoczone tym takim ostrym (w założeniu chyba do ścierania pazurów lub czyszczenia zębów). kot nawet raz pchnął piłkę. i tyle. nuuuda :)
 
 
poohatka Wysłany: 2008-10-07, 10:31   

Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 9855
hit - myszka na sznurku. ale największy - nakrętka od plastikowej butelki :lol: gonią za nią jak głupie, noszą sobie w pyszczkach, gonią, zabierają sobie nawzajem. Bawią się odlotowo :D Sprawiliśmy im też "domek" z lidla, z drapakami - na nóżce i na "trapie" - trochę się martwiliśmy, że będą się bać albo co - ale na szczęście świetnie się bawią, jedno wchodzi do środka, drugie na dach i jazzzda :hyhy: No i mniej drapią meble.

Zamkniętą kuwetę kupiliśmy, ale na początku młode były za małe, żeby drzwi sobie popchnąć :| Potem musielśmy dokupić drugą kuwetę, bo sikały po kątach, a głównie po meblach :| Na szczęście patent zdał egzamin - teraz będziemy je uczyć: najpierw pewnie zasłonimy dużą kuwetę, potem dostawimy drugą zamkniętą. I się zobaczy co dalej.





:police: rodzinna pasja
 
 
 
mroowa Wysłany: 2008-10-07, 11:07   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 34
Dołączyła: 27 Gru 2007
Posty: 590
Skąd: zDolny Śląsk
saskiia napisał/a:
ślimak "jeżdżący" został zamordowany - najpierw odgryzła mu czułki, potem oczy, następnie wybebeszyła mechanizm ze środka (ale najpierw nauczyła się sama sobie naciągać mechanizm tak, żeby ślimak podrygiwał :P ). jak już ślimakowi wyłaził mózg i wnętrzności, był gotów do przytulania.


Masakra :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :masakra:




Koty mają sposoby by być tu od zawsze, nawet jeśli dopiero co się pojawiły.
Poruszają się we własnym, osobistym rytmie czasu.
Zachowują się tak, jakby ludzki świat był tym,
w którym akurat przypadkiem się zatrzymały w drodze do czegoś, być może o wiele ciekawszego.
 
 
saskiia Wysłany: 2008-10-07, 12:01   

Poważnie uzależniona
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 3223
Skąd: dochodzą te hałasy?
mroowa napisał/a:
saskiia napisał/a:
ślimak "jeżdżący" został zamordowany - najpierw odgryzła mu czułki, potem oczy, następnie wybebeszyła mechanizm ze środka (ale najpierw nauczyła się sama sobie naciągać mechanizm tak, żeby ślimak podrygiwał :P ). jak już ślimakowi wyłaził mózg i wnętrzności, był gotów do przytulania.


Masakra :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :hyhy: :masakra:


szczególnie ten wyłażący mózg, bo jakiś miły pan włożył do ślimaka taką hmm... watę w kolorze rozwodnionej posoki. :masakra:
ale kotu zabierzesz?????
KOTU???
 
 
behemot Wysłany: 2008-10-07, 12:21   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 3096
Skąd: Tarnów
U nas hitem są myszki pokryte naturalnym (chyba?) futerkiem. Nie muszą grzechotać (nawet lepiej, żeby tego nie robiły), ważne jednak, żeby były nowe. "Nowe" - czyli mogą mieć góra tydzień. ;) Potem mysz jest stara i jeśli nie została gdzieś wepchnięta (większość myszek-zabawek ginie w tajemniczych okolicznościach i nigdy nie zostaje odnaleziona), to leży i się kurzy. Nie ma szans, żeby koty ją tknęły. Sama nie wiem, ale przypuszczam, że są czymś nasączane, coby koty przyciągać. Taka moja teoria. :)

Inny hit, to wspomniane już przez Was piórka na patyczku. Przy okazji świąt wielkanocnych zakupiłam sporą ilość (sprzedawane w sklepach jako ozdoba stołów itd.). Ale ale - interesujące są tylko piórka białe! Kolorowe pióra nie przyciągają ich uwagi.

Jednakże największa atrakcja, to fiszbiny z biustonoszy! Kiedyś jakiś się pałętał po domu, został z jakiegoś starego stanika (nie pytajcie mnie po co :masakra: ), jedna kota go wyczaiła i się zaczęło! Teraz koty potrafią go aportować godzinami albo same zajmują się wpychaniem ich (odkąd wiem, że lubią poświęciłam jeszcze 2 rzadko noszone biustonosze ;) ) gdzie tylko się da. Czasem dochodzi do wielkiej tragedii, bo jak się je wepchnie pod lodówkę, to łapą się już nie dosięgnie. Wtedy trzeba liczyć na dobre serce domowników...




A&R
blogowo
:police:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group